02.01.2008, 12:55
11.01.2008, 14:57
- Ilu miał pan partnerów seksualnych w ciągu ostatnich pięciu lat?
- Wyłączając siebie?
- Tak
- Żadnego.
- Wyłączając siebie?
- Tak
- Żadnego.
12.01.2008, 08:44
Jak wyglada dla mężczyzny obiad z siedmiu dań?
Hod-dog i sześciopak ;PP
Hod-dog i sześciopak ;PP
17.07.2008, 14:14
Fantazja Współczesnej Kobiety Sukcesu
Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego
pub-u... Usiadła przy barze i delektowała się ulubionym drinkiem...
Tak... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi...
Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę
w swoim życiu... Wysoki... umięśniony...przystojny... hmmm... Gęste ciemne
włosy... Piękne, błyszczące zielone oczy... Każdy jego ruch był tak
męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu... Mężczyzna szybko
zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do
niej... Zarumieniła się... Chciała przeprosić, że się gapiła ale jej nie
pozwolił... Przerwał jej, nachylił się nad nią i wyszeptał
jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:
- Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz... Cokolwiek, o czym do tej
pory mogłaś tylko marzyć... zrobię to za jedyne 50 $...
Jest jednak jeden warunek... Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem,
spytała jaki to warunek. On odpowiedział:
- Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.
Kobieta patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu rozważyła
propozycję i sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 50 $... Na
serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to
silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:
- Posprzątaj ... moje ... mieszkanie ...

Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego
pub-u... Usiadła przy barze i delektowała się ulubionym drinkiem...
Tak... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi...
Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę
w swoim życiu... Wysoki... umięśniony...przystojny... hmmm... Gęste ciemne
włosy... Piękne, błyszczące zielone oczy... Każdy jego ruch był tak
męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu... Mężczyzna szybko
zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do
niej... Zarumieniła się... Chciała przeprosić, że się gapiła ale jej nie
pozwolił... Przerwał jej, nachylił się nad nią i wyszeptał
jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:
- Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz... Cokolwiek, o czym do tej
pory mogłaś tylko marzyć... zrobię to za jedyne 50 $...
Jest jednak jeden warunek... Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem,
spytała jaki to warunek. On odpowiedział:
- Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.
Kobieta patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu rozważyła
propozycję i sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 50 $... Na
serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to
silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:
- Posprzątaj ... moje ... mieszkanie ...

18.07.2008, 13:51
Halo! halo ! Niech Pan mi pomoze !
- Co sie stalo W czym moge Panu pomoc
- Prosze Pana Jestem w bankomacie ! Nie moge stad wyjsc ... Tu na nim jest napisany wasz numer wiec dzwonie do was bo mam komorke ...
- Jak to "w bankomacie" Rozumiem ze jest Pan w zamknietym pomieszczeniu z bankomatem do ktorego Pan wszedl przeciagajac karte przez czytnik na zewnatrz ...
- No wlasnie, no wlasnie - na zewnatrz takie cos bylo, a od srodka nie ma
- hmmm... a klamka w drzwiach jest
- O JEEEEZU Jest ! Rzeczywiscie ! ... Dziekuje!
- Co sie stalo W czym moge Panu pomoc
- Prosze Pana Jestem w bankomacie ! Nie moge stad wyjsc ... Tu na nim jest napisany wasz numer wiec dzwonie do was bo mam komorke ...
- Jak to "w bankomacie" Rozumiem ze jest Pan w zamknietym pomieszczeniu z bankomatem do ktorego Pan wszedl przeciagajac karte przez czytnik na zewnatrz ...
- No wlasnie, no wlasnie - na zewnatrz takie cos bylo, a od srodka nie ma
- hmmm... a klamka w drzwiach jest
- O JEEEEZU Jest ! Rzeczywiscie ! ... Dziekuje!
24.07.2008, 08:11
Babciu, widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD.
- pie...ć tabletki, widziałeś, kuźwa, smoka w kuchni?

- pie...ć tabletki, widziałeś, kuźwa, smoka w kuchni?

24.07.2008, 08:21
Żona wchodzi do łazienki w chwili kiedy mąż onanizuje się pod prysznicem...
- Co ty robisz!?... pyta z oburzeniem
Mąż nie zmieszanym głosem:
- To jest moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba

- Co ty robisz!?... pyta z oburzeniem
Mąż nie zmieszanym głosem:
- To jest moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba

24.07.2008, 15:18
zięciu do teściowej:
dokąd mama idzie?
na cmentarz
a kto rower przyprowadzi?
dokąd mama idzie?
na cmentarz
a kto rower przyprowadzi?
24.07.2008, 19:36
DWÓCH KOLEGÓW SE ROZMAWIAJĄ:
-WIOSNA IDZIE,WSZYSTKO SIĘ ZIELENI,KWITNIE,KIEŁKUJE ,WYCHODZI Z ZIEMI
-NIE PIER.........OL,DWA DNI TEMU POCHOWAŁEM TEŚCIOWĄ
-WIOSNA IDZIE,WSZYSTKO SIĘ ZIELENI,KWITNIE,KIEŁKUJE ,WYCHODZI Z ZIEMI
-NIE PIER.........OL,DWA DNI TEMU POCHOWAŁEM TEŚCIOWĄ
25.07.2008, 08:59
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarke:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego
ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, chujnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy ...

- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego
ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, chujnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy ...

