Od zawsze mnie ciekawiło jak ludzie oceniają muzykę. Co od razu wam wpada w ucho, jak oceniacie instrumenty, jak wokal i co jest dla was najwazniejsze w utworach, których słuchacie. Co waszym zdaniem kapela musi mieć, aby mogła zostać przez was zauważona ?
przede wszystkim wkurza mnie jak ktoś twierdzi że kapela jest dobra bo wokalista ma dobre teksty na teksty można patrzeć w wypadku takich wokalistów jak np. Kazik, Bukartyk bo w ich kompozycjach tekst jest ważny, co do instrumentów to najbardziej lubię takie ostre gitarowe granie wręcz garażowe, w tle mocne i stanowcze bicie perki nie tak że nie słychać wokalu ani gitar ani nic bo perkusista wali jak oszalały nie bawi mnie to, acha no i wokal poza tekstem wokalista ma jeszcze głos nie jestem żadnym specjalistą ale jak wokalista/wokalistka nie skrzeczy jak żaba to może być,
co zespół musi mieć by zwrócić na mnie swą uwagę głównie musi dobrze brzmieć, jeśli dźwięk porywa i przenosi w inny świat to jest zajebiście, niestety to zaleta głównie doświadczonych kapel natomiast młode zespoły które się docierają powinny zachwycać aranżacją, tak jak kiedyś(i nadal) Coma to robiła z rewelacyjnym "tańcem' Piotrka R. po prostu bardzo fajnie jest jak poza słuchaniem jest na czym oko zawiesić
czego odradzam kapelą nawet jak grają po angielsku ale są z polski to na zakończenie dwudziestominutowego mini-koncertu nie mówić tekstów w stylu: "thx you poland" bo to bardzo ch... brzmi i razi w oczy
wiadomo każdy zespół to indywidualna sprawa to taki ogół np. bardzo miło słucha się trąbki czy klawiszów, każdy zespół powinien mieć swój wypracowany styl a nie zerżnięty żywcem od kogoś innego, wtedy na pewno znajdzie odbiorców
Ja potrzebuje duzo gitary.Niekoniecznie elektrycznej. Ale dużo dużo. Teksty sa bardzo ważne ,chociaż w przypadku obcojęzycznych różnie to bywa. Zespół musi byc oryginalny,wyróżniac się a nie powielać innych wykonawców.
Nawet nie potrafie dokładnie okreslić.. musi miec "to coś" co sprawi,że chce mi się tego słuchać.
Coś co przykuwa uwagę, coś co trzyma Cię przy tym zespole, coś co nie pozwala Ci o nim zapomnieć. Po prostu to COŚ. Nie jest łatwo odpowiedzieć na takie pytanie. Raczej nie ma jednego elementu który by głównie przykuwał uwagę. Myślę że zawsze jest to całokształt.

Myślę że zawsze jest to całokształt.
Dokładnie.... Choć są wyjątki... Czasem trafi się zespół o niesamowitym brzmieniu, muzycznie 5+... zato wokalnie zaledwie 2 na szynach
Dlatego zawsze plusa mają u mnie zespoły które "ewoluują" - vide In Flames, którzy od ponurego (ale bez przegięć) death'u z growlowym wokalem przeszli na melodyjny szwedzki death metal z czystym wokalem. Zresztą w ich przypadku (tak jak i w Dimmu) widać już od początku że chcieli grać coś więcej, a nie młóckę... ;D
Tak samo Death - zespół, który zapoczątkował death metal. Wydali 7 płyt. Pierwsza była łupaniną, ostatnia - The sound of Perseverance - niebywale ambitna (zdania co do wokalu są podzielone). Dziwi mnie też, że na forum jeszcze nikt nie poruszył tematu Dream Theater. Moim zdaniem to jest bezapelacyjnie numer jeden!!
Dlatego zawsze plusa mają u mnie zespoły które "ewoluują" - vide In Flames, którzy od ponurego (ale bez przegięć) death'u z growlowym wokalem przeszli na melodyjny szwedzki death metal z czystym wokalem.
In Flames to zespół od którego zaczęła się moja przygoda z metalem więc nie mogę się z tym zgodzić. Melodyjny szwedzki death metal to oni grali na początku a teraz "ewoluują" w stronę disco polo.
bardzo subiektywnie

pewne rzeczy w jednej kapeli mnie denerwuja w innej te same rzeczy porywaja i powalaja na kolana....np. prostota w Sex Pistols mnie jara ale w polskich kapelach punkowych irytuje i drazni - 3 akordy darcie mordy juz tak dobrze nie wychodzi. ale 3Z ma racje - całokształt sie liczy. ALE ! tak. jest tutaj ALE. otóż całokształt nie moze byc (wg. mojej skromnej osoby) generalną wypośrodkowaną 'średnią' poczynań zespołu ... jesli muzycznie jest 9/10 . textowo 5/10 a wokal lezy kwiczy i dosłownie woła (wyje?) o pomstwe do nieba - nie ma szans... super riffy, zajebista perka , najlepszy technicznie skład jaki sobie mozna wyobrazić ,nawet energiczny przystojny i haryzmatyczny lider nie pomoze jesli cos 'nie gra' jak nalezy ... heh! jest kilka takich kapel które kocham i podziwiam za całokształt własnie. ale całokształt całokształtu... wiecie o czym mówie? troche sie tu plątam

nie moze byc rażących niedociągniec w zadnym aspekcie. Jedną z takich kapel jest Placebo ... cudowna muza, wspaniałe texty, klimat, niebanalność.... to jest to! za to samo kocham tez Tool'a oraz Alice in Chains (podstawowy skład oczywiście)... w tych przypadkach nie mozna pominąc jednak roli lidera bo ona tez jest tu akurat wazna a czasem nawet bardzo wazna choc nie przyćmiewa roli całej reszty tego co sie w danej muzyce dzieje... bo to wszysko sie musi łączyc jakos .
Zapraszam do odsłuchania po kolei płytek Sceptica. jeśli mi ktos powie ze ta muzyka nie ewoluuje to k****....sie nie zgodze
dla mnie na czymś takim polega ewolucja muzyczna na przykładzie tego zespołu np