Muzyczna padlina znana też jako ścierwo...
w końcu to Rzeźnia... a tu się ostro szlachtuje i nie ma zmiłuj, ani przebacz! Nie biorę jeńców! [pamiętacie kawałek Dezertera z płyty "Blasfemia"?]
Nie przyjmuję skarg, ani zażaleń, ani żadnych wniosków! Macham dźwiękowym tasakiem zawsze po uszach!
A tak na serio, to w progamie goszczą wszelakie odmiany metalu z naciskiem na te najbardziej ekstremalne - do pomachania łbem dla... wiadomo kogo ;]
Ale, że nie samą lutą, znaczy się mięchem człowiek żyje, to melodyjnie i do potupania czasami też bywa. Na początek serwuję Muppety i Anal Cunt, a potem zawsze coś zgniłego, znaczy się starego. Wszystko w najlepszym gatunku przefiltrowane przez mój spaczony gust muzyczny i smakowy. Poza tym sporo krajowej muzy, zwłaszcza tej z podziemia, a w charakterze przekąski Ochłapy, czyli serwis koncertowy - dla stolycy i okolycy - pojawiający się mniej więcej w połowie programu.
Anzelmo
rzeznia@antyradio.pl
źródło:
http://www.antyradio.pl/
Nie bardzo mam kiedy sluchac zachec mnie co puszczasz to pewnie zostane na wieczór pod <anty>radiem:d
Zazwyczaj w połowie wyłączam okienko grające
Ja generalnie albo już spie albo przewracam kartki jakiejś aktualnie ulubionej ksiązki.
ja tez najczesciej juz spie albo gdzies na miescie baluje

Nom, ja też oryginalna nie będę jeśli powiem, że czasem tylko o tej porze jestem przy odbiorniku (w domu...). Jeszcze jak śnieżek leżał i było zimno (brr...) to może częściej słuchałam Anzelma, ale teraz... Każdy wie jak jest
Co oczywiście nie oznacza że audycja mi się nie podoba. Dużo fajnej muzyki! :]
Ja moze teraz bede czesciej sluchac Rzezni ze wzgledu na wakacje. Do tej pory jakos nie mialam okazji dotrwac do konca...
jakiś czas temu wracałem TAXI do domu z jakieś imprezy.
Wsiadając do taksówki spodziewałem się gościa w dresie słuchającego dicho czy hip-srop...
A tu niespodzianka

Gościu słuchał Antyradia, a dokładniej Rzeźni.
Jeszcze nigdy tak miło nie jechało mi się taksówką

Fajny program...co prawda słucham sporadycznie, ale za to z przyjemnością. Rzeźnia ma jedną, podstawową zaletę: obecnie to jedyny program, serwujacy tego typu muzykę. Przyznacie, że na falach eteru natknąć się na Behemotha graniczy z cudem...
Oj mała..zawsze pisałem na naszym forum ze to jedyna porzadna stacja w tym pozal sie boshe miescie..., fakt dali ciała z Ryłkołakiem ..ale było mineło ...chocia do dzis mnie trzepie złosc jak sobie o tej qwie waniek przypomne co mu załatwiła 'eksmisje' ze stacji... faking komuszyca swietsza od romanka krzywomordy konika polskiego...dawali ciała te redsy jak mogli i na co im przyszło ???
Bloody kiss

