Antyforum

Pełna wersja: Zakaz Palenia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Temat jest ciekawy i dotyczy każdego z nas, ponieważ nawet nie będąc palaczem żyjesz obok nich. Był newsy na portalu o tym jednak to tylko news który odchodzi w historią a pojawiają się kolejne newsy. Głównie chodzi mi o rozmowę ponieważ nawiązała się wymiana zdani myślę że warto dalej prowadzić rozmowę na dole przebieg dotychczasowej dyskusji:

Cytat:
sorethroat 10:23:48 @ 17.10.2006 edytuj usun
Jeżeli chodzi o klatki budynków to się zgadzam. Ale nie mam pojęcia co to przeszkadza ludziom na przystanku, ludziom na ulicy, czy też innym na spacerze w parku. Nie popadajmy w przesadę. W zamkniętych pomieszczeniach palenie rzeczywiście może przeszkadzać niepalącym ale na świerzym powietrzu... Inna sprawa to śmiecenie, inna palenie (bo pewnie o to ogólnie chodzi).

Darka 15:25:51 @ 17.10.2006 edytuj usun
JESTEM JAK NAJBARDZIEJ ZA! Jeśli ktoś chce to robić,niech to robi w takim miejscu by to innym nie przeszkadzało.I to wcale nie jest ograniczenie żadnej i niczyjej wolności. Mam dosyć tego,mze wiecznie czuje ten smród ciągły, że ludzie nie zwracają uwagi na to gdzie są i dmuchają mi tym prosto w oczy.Wszędobylski smród. Jestem za!

Dani86 10:12:50 @ 19.10.2006 edytuj usun
Mogę się zgodzić pod jednym warunkiem niech utworzą miejsca do palenia w Japonii ten problem rozwiązali podstawiając specjalne autobusy u nas nie ma na to kasy, mi tam osobiście tacy ludzie nie przeszkadzają no chyba że ktoś pali jakieś sporty i chucha na mnie z to powinna być kara, ale spójrzmy prawdzie w oczy ci palacze są uzależnieni od nikotyny przez nasz egoizm oni będą cierpieć w końcu nikt nie stoi godziny na przystanku a po ulicy jak idziemy to też chwile a dym szybko się rozwiewa, jak da mnie to kolejna paranoja z drugiej strony co to za kraj jak wszystko jest zakazane, wiadomo nikt na ulicy nie będzie się rozbierał czy pił bo to nie tylko prawnie ale i w mentalności normalnego człowieka jest niedopuszczalne i gorszące natomiast papierosy chyba nikogo nie gorszą... z resztą temat długi ja rzeka a i każdy ma swoje argumenty

Darka 18:52:44 @ 19.10.2006 edytuj usun
Tylko,że jesli prawo tego nie zmieni to nie łudźmy sie,że ludzie u nas przestaną robić to co robią.. A ja przez to ich uzaleznienie jestem zmuszona to wąchać. Nie wspominając już o tym,że że dla mnie jest to niebezpieczniejsze niż dlatego który pali..

AnimAte 08:50:40 @ 20.10.2006 edytuj usun
tez jestem za - palilem 6 lat - teraz jako niepalący od lat kilku widze jak smród dymu moze przeszkadzać ludziom niepalącym a wręcz bardzo wkurwiać, szczegolni jak Ci taki wciągnie dym przed wejściem do autobusu i wypuści prosto w ryjekw środku

sorethroat 19:55:22 @ 20.10.2006 edytuj usun
Ale wy trochę mylicie palenie z kulturą osbistą. Jeśli ktoś dmuchnie wam dymem w twarz to faktycznie jest to nieprzyjemne. Ale w końcu ludzie chcą wolności, a co to za wolność jak nawet palić na dworze nie będzie można.

Darka 11:44:16 @ 21.10.2006 edytuj usun
Tak tylko,ze palaczy jest tyle,że stojąc na przystanku autobusowym nie jestes w stanie nie wachac tego szkodliwego dla mnie i generalnie szkodliwego świństwa. Poza tym tym bardziej,ze ludzie u nas pozbawieni sa owej kultury powinno sie tego zabronić.

Dani86 22:46:12 @ 22.10.2006 edytuj usun
pozbawieni kultury są nie tylko u nas palacze więc dlaczego ich karać, druga sprawa jeśli na przystanku jest tak dużo palaczy to jest to większość a jak wiemy mamy demokracje chyba, druga sprawa to myśląc takim tokiem myślenia jak wy (przeciwnicy palenia) powinno się zabronić jeść na ulicy bo niektórzy nie mają kultury i jedzą tak że powinno im się w korycie podawać, zakazać jeździć samochodami bo szkodzą zdrowiu i środowisku.. itd.
naprawdę nie wiem ale czy rzecz polega na kolejnych zakazach już wystarczy mi że nie mogę się z kumplem w parku piwka napić (poza ogródkiem piwnym każdy wie jakie są w nich cenny), a jak pokazuje obecna sytuacja w państwie polan za niedługo wyglądając inaczej niż pewna para niskich dżentelmenów nie będzie można wyjść na ulice.
Więc tak: klatki schodowe zgadzam się nikt nie lubi wchodzić do domu przechodząc przez zasłonę dymną w klatce natomiast ulice nie jeśli komuś przeszkadza niech się przystosuje, jestem ciekaw czy w pubie jak znajomi palą to wstajecie i wychodzicie z kluby sądzę że wiele ludzi się nie odzywa

Palę od lat i przestać nie umiem. Według mnie palić można tylko we własnej chacie - i mieć ewentualnie problem z faktem, iż truje się swoją rodzinę. Ale widziały gały co brałyWink Na klatce schodowej? Sorry Dżizus, ale to chamstwo, żeby cały pion w bloku miał czuć moje śmierdzące fajki. Na przystanku palę, ale zazwyczaj jak jestem sam, gdy ktoś jest jeszcze, to idę parę metrów dalej. Pewnie i tak to nic nie daje, ale mam własną satysfakcję że jestem kulturalny (o tyle, o ile). Poza tym powinno być jak najwięcej ograniczeń co do palenia, a palacze winni się spotykać z ogólnym ostracyzmem społecznym, może wtedy wreszcie totalni nałogowcy (jak ja) wreszcie przestaną się (i innych truć) Big Grin Dobra, przegiąłemSmile

Paweł eM napisał(a):
Na klatce schodowej? Sorry Dżizus, ale to chamstwo, żeby cały pion w bloku miał czuć moje śmierdzące fajki.


Sąsiadka... kopci jak stara lokomotywa... nie otwiera okna w domu bo babie zimno... otwiera za to drzwi na klatkę i wypuszcza smog z chałupy...

mieszkam nad teściem, który wychodzi zapalić na klatkę schodową.... ale smierdzi w całym domu..... stojąc na przystanku wkurza mnie że palacz nie pójdzie gdzieś za przystanek... ale stoi i dymi pod wiatą.... i truje wszystkich dookoła....
Mnie najbardziej denerwują pety, które są wszędzie. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest gdzie je wyrzucić (ukłon w stronę służb miejskich), ale jak leżą niedaleko kosza to już jest przesadaMad
Taaaaa dokładnie.... może to oznaka nadchodzącej starosci... ale rusza mnie to.....

Paweł eM napisał(a):
Na klatce schodowej? Sorry Dżizus, ale to chamstwo, żeby cały pion w bloku miał czuć moje śmierdzące fajki.


Do niedawna mieszkałem w bloku i tak się żłożyło, że było to ostatnie piętro. Pode mną bytowała pewna wiedźma zwana moją sąsiadką. Nie przepadaliśmy za sobą z pewnych względów i ona wiedząc, że u mnie w domu nikt nie pali, po prostu wychodziła wraz ze swoją mamusią na klatkę schodową i odpalała się. Nie muszę chyba pisać, w którą stronę leciał dym papierosowy? Tak było kilka razy dziennie przez kilka dni. Adminstracja była bezradna, więc trzeba z tym było jakoś żyć. Odnośnie zakazu, to jestem za tym, aby osoby palące mogły dokarmiać raka w swoich mieszkaniach, a nie praktycznie wszędzie gdzie tylko są i mają na to ochotę. Powinny zostać także zwiększone kary za rzucanie petów, gdzie tylko popadnie. Nie wiem, czy to aż taki wielki wysiłek podejść X metrów dalej i wyrzucić kiepa do kosza na śmieci.

Niech wprowadzą zakaz palenia ( którego i tak ludzie nie będą przestrzegać bo nic sobie z zakazów nie robią... a nie bedzie ich mial kto przypilnować, jak zwykle), bo wszyscy umrzemy na raka pluc. Nam to bardziej szkodzi niż tym palący tylko, że oni akurat sobie z tego nie zdają sprawyy!
Niech wprowadzą zakaz palenia ( którego i tak ludzie nie będą przestrzegać bo nic sobie z zakazów nie robią... a nie bedzie ich mial kto przypilnować, jak zwykle), bo wszyscy umrzemy na raka pluc. Nam to bardziej szkodzi niż tym palący tylko, że oni akurat sobie z tego nie zdają sprawyy!
wlasnie i tak palacze nic sobie z tego nie beda robić....i ja też hehe <lol>
Stron: 1 2 3
Przekierowanie