Oczywiscie ze zgadzam sie z Waszym zdaniem co do umiaru ale czasem kazdemu sie zdazy ze ma slabszy dzien i zalegnie! Kujawiak nie wiem jak tam w Twoim towarzystwie ale u moich kolesi zawsze obowiazywala zasada jak w Wietnamie poleglych nie zostawia sie na placu boju tak ze nawet kilka kilometrow sie kumpla wleklo lub bylo wleczonym!!!! Dla mnie najwiekrzym obciachem byla sytuacja jaka przezylem z gropa przyjaciol w Tatrach. Podchodzilismy juz do Morskiego Oka dosyc zmeczeni kiedy obok nas przejezdza goralska furmanka z tzw. turystami ha ha!!! Na laweczce siedzi Barbi przez duze B blad wloski , solarium skura , tapeta na twarzy , mini do tego klapki na obcasach. Przy uchu komura i tekst ktorego nie zapomne do konca zycia "...kochanie wlasnie zdobywam Morskie Oko..." qwa ale ubaw mielismy!!! Pozdro Wszystkch szczegolnie ta ekipe z ktora bylem w Tatrach!!!
24.05.2007, 19:33
24.05.2007, 20:33
