strajkują lekarze, kolejarze, itd.
dzisiaj usłyszałem o strajku nauczycieli. podobno jak się nie dogadają to uderzą w maju, kiedy będą matury (ciekawe jak nasz mały el duce sobie wtedy poradzi

)
sytuacja wydaje się śmieszna, pytanie tylko co dalej?
btw, po tych wszystkich akcjach czekam tylko na strajk bezrobotnych - chcemy 6 tyś zasiłku!!!
Nie pozostaje nic innego, jak... zastrajkować. A nuż uda mi się coś wywalczyć

Przy okazji przejadę się do Warszawy, popikietuję pod Sejmem albo innym państwowym budynkiem (nie) użyteczności publicznej

To ja tak poważniej. Jak słyszę, ze lekarze strajkują to szlag mnie trafia. Mam akurat tak, że szwendam się po lekarzach aż nazbyt często i wiem jak to wyglada. Co drugi to noga kompletna, ruszają się jak muchy w smole (vivat przychodnia w katowicach!), szczególnie taka pani co przychodzi na którą chce godzinę, ludzie czekają, a ona po 15 minutch robi sobie przerwę półgodzinną..
I nie mówcie mi, że mało zarabiają.
Owszem, należy się wiecęj (co poniektórym!), ale wszyscy by chcięli więcej, a jak mawia mój kumpel, z pistego to i szulik nie naleje.. Tym bardziej jesli po części nie sprywatyzują szpitali. Np. w żorach taka reforma została zrobiona i lekarze ani nie strajkują ani szpital nie jest zadłuzonny. I wszyscy szczęśliwi.
Także tego.
Też miałam z paroma lekarzami do czynienia i niektórzy to zarabiają aż za dużo za to "olewanie" pacjentów.
A jak potzrbowałam specjalistycznego badania, które tylko wykonują w jednym szpitalu w Bielsku - to usłyszałam , że przecież my strajkujemy czyli zdychaj człowieku ale co miesiąc składki są ściągane - brr
Lepiej zmienić temat
Teraz to jeszcze posłowie zastrajkują bo senatorowie nie zwiększyli im wydatków na biura poselskie - czekamy bo może wtedy nic nie zepsują


i będą posłowie pikietowali pod sejmem
ciekawe w kogo będą rzucali jajkami

Przecież mieli zmniejszac a nie zwiększać!!! aaaa dajcie siekiere bo nie wytrzymam.
Nie macie wiekszych zmartwien? Po co sie stresowac? Moim glownym zrodlem informacji jest bbb.co.uk. To, co najwazniejsze na swiecie sie dzieje wiem a o polskim piekielku generalnie nie pisza, wiec zyje sobie spokojnie bez wiadomosci o strajkach, aferach, politykach, korupcji... W wiecie jak dobrze jest zyc w takiej blogiej nieswiadomosci...
Nie macie wiekszych zmartwien? Po co sie stresowac? Moim glownym zrodlem informacji jest bbb.co.uk. To, co najwazniejsze na swiecie sie dzieje wiem a o polskim piekielku generalnie nie pisza, wiec zyje sobie spokojnie bez wiadomosci o strajkach, aferach, politykach, korupcji... W wiecie jak dobrze jest zyc w takiej blogiej nieswiadomosci...
Ja też nie mam tych zmartwień[tzn: mam jedno:czy Barcelona wygra w następnej kolejce?]ale prawie wszyscy forumowicze mieszkają w Polsce!ale z tego co czytam to chyba też nie martwią się zbyt tym co będzie jutro?
mnie nie tyle martwią te wszystkie absurdalne zabawy Polaków co coraz większa tolerancja na takie zachowania. tolerowaliśmy chamstwo i buractwo w sejmie, teraz tolerujemy strajki i absurdalne nieraz żądania walczących o SWOJE lepsze jutro ludzi. nie zastanawia Was co przyjmiemy za normalne jutro? może karę śmierci, albo przymusowe zajęcia religii w szkołach...
Polacy zbyt łatwo dają się manipulować. nie widzimy innych ludzi, gotowi tratować ich na SWOJEJ drodze do szczęścia.
Przykre...