Tytuł: The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble - From The Stairwell
Zespoły: The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble
Wytwornia: Denovali Records
Premiera: 25.03.2011
Data dodania: 10.04.2011
Oglądano: 198
Recenzja:
Jest w tym albumie magia. Jest tajemnica. Jest intrygująca muzyka. Ale po kolei. Jak nigdy nie sposób nie zgodzić się z przesłanymi przez wydawcę materiałami promocyjnymi. Tytuł albumu doskonale do niego pasuje, a jego słuchanie faktycznie można porównać do podróży schodami, na których każdy kolejny krok jest niewiadomą.
Budujące napięcie instrumenty dęte, wzbudzające niepokój instrumenty smyczkowe i momentami przyprawiająca o zimne dreszcze elektronika sprawiają, że od pierwszych, do ostatnich dźwięków "From The Stairwell" nie pozwala na chwile wytchnienia. Nawet kiedy z głośników płyną z pozoru kojące dźwięki, podświadomie czujemy niepokój i dreszczyk emocji, zupełnie jakbyśmy przeczuwali delikatnie stąpając w ciemnym korytarzu, że zaraz coś wyskoczy z mroku.
W porównaniu z debiutem, jest to album o wiele spójniejszy, na którym można nawet usłyszeć partie wokalne. Nie można tu raczej mówić o regularnych lirykach, ale o użyciu mowy, bądź samego ludzkiego głosu, jako kolejnego instrumentu; kolejnego środka wyrazu, dla którego tekst wydaje się być zbędny. Ciągle czuć, że projekt ten powstał niejako jako dopełnienie filmów, bo jest to muzyka bardzo plastyczna. Wydobywające się spod palców muzyków nuty natychmiast pobudzają wyobraźnię do tworzenia mrocznych obrazów, wywołujących ciarki na plecach muzyki.
Małym mankamentem może być fakt, że - jak to też bywa w filmach - incydentalnie, ale jednak zdarzają się tu fragmenty nieznacznie za długo się ciągnące i przez to delikatnie trącące monotonnością. Brak ostatniemu albumowi The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble tej energetyzującej iskierki szaleństwa będącej atutem debiutu. Mimo tego, gorąco polecam zapoznanie się z tą tworzoną na naszych oczach, zainspirowaną przez nasz umysł mroczną galerią, jeśli oczywiście macie dość odwagi, żeby przestąpić jej próg i stawiać po omacku kroki w półmroku.
TRACKLISTA:
1.Allis One
2.Giallo
3.White Eyes
4.Cocaine
5.Celladoor
6.Cotard delusion
7.Les Etoiles Mutantes
8.Past Midnight
OCENA - 4,5/6
Budujące napięcie instrumenty dęte, wzbudzające niepokój instrumenty smyczkowe i momentami przyprawiająca o zimne dreszcze elektronika sprawiają, że od pierwszych, do ostatnich dźwięków "From The Stairwell" nie pozwala na chwile wytchnienia. Nawet kiedy z głośników płyną z pozoru kojące dźwięki, podświadomie czujemy niepokój i dreszczyk emocji, zupełnie jakbyśmy przeczuwali delikatnie stąpając w ciemnym korytarzu, że zaraz coś wyskoczy z mroku.
W porównaniu z debiutem, jest to album o wiele spójniejszy, na którym można nawet usłyszeć partie wokalne. Nie można tu raczej mówić o regularnych lirykach, ale o użyciu mowy, bądź samego ludzkiego głosu, jako kolejnego instrumentu; kolejnego środka wyrazu, dla którego tekst wydaje się być zbędny. Ciągle czuć, że projekt ten powstał niejako jako dopełnienie filmów, bo jest to muzyka bardzo plastyczna. Wydobywające się spod palców muzyków nuty natychmiast pobudzają wyobraźnię do tworzenia mrocznych obrazów, wywołujących ciarki na plecach muzyki.
Małym mankamentem może być fakt, że - jak to też bywa w filmach - incydentalnie, ale jednak zdarzają się tu fragmenty nieznacznie za długo się ciągnące i przez to delikatnie trącące monotonnością. Brak ostatniemu albumowi The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble tej energetyzującej iskierki szaleństwa będącej atutem debiutu. Mimo tego, gorąco polecam zapoznanie się z tą tworzoną na naszych oczach, zainspirowaną przez nasz umysł mroczną galerią, jeśli oczywiście macie dość odwagi, żeby przestąpić jej próg i stawiać po omacku kroki w półmroku.
TRACKLISTA:
1.Allis One
2.Giallo
3.White Eyes
4.Cocaine
5.Celladoor
6.Cotard delusion
7.Les Etoiles Mutantes
8.Past Midnight
OCENA - 4,5/6
Napisał(a): kosa
Komentarze [0]

