AntyPortal.net

Home

Kuriozum "The Temple Of Regret"




Wydawca:

Rok wydania: 2011

Kuriozalna "Świątynia Żalu"

Zespół pochodzi z Piotrkowa Trybunalskiego i istnieje już prawie 14 lat. W międzyczasie odnosił sukcesy, chwilami znikał ze sceny, skład ulegał zmianie, a także nagrał kilka demówek. Ostatnio muzycy przypomnieli o sobie wydając The Temple of Regret. Swoim fanom kazali długo czekać na pierwszą płytę, ale opłacało się!

Przesłuchując krążek i nie znając historii zespołu, ciężko zauważyć, że jest to debiutancki album. Z głośników wydobywają się profesjonalne dźwięki, doszlifowane doświadczeniem. Moim zdaniem, już sama okładka podpowiada, czego się należy spodziewać. Grafika w ciemnych kolorach oddaje charakter,  prosta, wymowna postać, której ktoś zasłania oczy może nawiązywać do tekstu , który bazuje, m.in. na relacjach międzyludzkich. Postać ma dziurę w miejscu serca - skojarzenie z tytułową świątynią, miejscem kumulacji wszelakich uczuć, także żalu. 

Trudno do Kuriozum przypisać konkretny gatunek. Moje pierwsze skojarzenie to rock progresywny, ale byłoby to niepełne określenie. Sami muzycy przyznają, że każdego inspiruje inna muzyka. Padają słowa takie jak "doom", "gothic", "psychodelic" czy "post", i rzeczywiście, w poszczególnych utworach słychać je wszystkie. Płyta może spodobać się zróżnicowanemu gronu odbiorców. 

Krążek otwiera Aeon, kawałek zaraz obok Believe i All My Days, który przypadł mi do gustu. W utworach świetnie budowane jest napięcie, zróżnicowane melodie przyciągają ucho słuchacza, czekającego z niecierpliwością na kolejne dźwięki. W każdym jest kilka intensywniejszych, kulminacyjnych punktów, z mocnym wokalem, ciekawie wkomponowanych w całość. Na albumie znajdziemy także Sacrifice Yourself z delikatnie podkręconym tempem, wyróżniający się między spokojnymi melancholijnymi tonami. Second Face i Extinct Hopes Meadow to recytowane fragmenty, które jeszcze bardziej urozmaicają mroczny charakter płyty. Bonusem jest utwór Aeon w polskiej wersji. Przyznam, że zdecydowanie bardziej mi odpowiada, niż wariant angielski.

The Temple of Regret to jakby eksperyment zespołu. Większość piosenek, niewchodzących w skład tego albumu powstała w wersji polskiej. W takiej sytuacji zwykle , pomimo starań wokalisty, słychać, że nie śpiewa on w swoim ojczystym języku. W przypadku Kuriozum jest podobnie i niekoniecznie jest to dobra droga dalszego rozwoju. Aczkolwiek, to chyba moje jedyne negatywne odczucie związane z płytą. Słucha się jej bardzo przyjemnie, a po wysłuchaniu ostatniej piosenki za każdym razem jestem w szoku, że to już koniec. Myślę, że warto po nią sięgnąć, nie tylko po to, żeby skosztować muzyki, ale zastanowić się chociaż przez chwilę nad tekstami.

Comments:

Copyright (c) Antyportal.net - 2014

Top Desktop version

Dołącz do nas na Facebook'u
Śledź nas na Tweeterze