Enslaved i trzy inne zespoły na Summer Dying Loud 2023

Dziś ogłoszenie wyczekiwane przez wielu!

Wygląda na to, że w końcu się uda i zapowiadany od trzech lat Enslaved pojawi się na Summer Dying Loud!

Jedna z najważniejszych nazw norweskiej sceny przełomu wieków zagra przekrojowy set, w którym nie zabraknie zarówno wyczekiwanych wikińskich hymnów jak i progresywnych kawałków z najnowszych albumów. A, że lubimy kontrasty to naprzeciw starej norweskiej szkoły stawiamy 3 młode asy z naszej polskiej talii, które uważamy za jedne z najciekawszych w swoich kategoriach. Powitajcie MAG, Misguided oraz bHP!

Enslaved

Nie da się ukryć, że Enslaved to na wskroś oryginalny twór, który wszelkie muzyczne konwenanse ma za nic, a każdy kolejny album to prawdziwy progres w rejony, w które nie każdy zespół odważyłby się zapuszczać. Jak będzie na najnowszym, 16’tym albumie “Heimdal”? Dowiemy się już 3 marca. Po promującym go singlu “Congelia” można już stwierdzić, że będzie to mariaż agresywnego black metalu z melodyjnym progresywnym graniem. W warstwie aranżacyjnej płyta ma być kuriozalnie zarówno odejściem jak i pojednaniem z korzeniami wykutymi ponad trzy dekady temu w burzliwym świecie
narodzin norweskiej sceny black metalowej. Nazwa albumu odnosi się do Heimdala, prawdopodobnie najbardziej tajemniczej istoty w mitologii nordyckiej.

MAG

Jeśli porównujemy do pozostałych dzisiejszych ogłoszeń, Mag, to starszy brat Misguided i .bHP, bo na koncie ma już dwa długograje. Na tym kończą się wszelkie powiązania między tymi zespołami, muzycznie to zupełnie inna bajka. Tym razem mamy do czynienia z połączeniem sludge i stoner-doom-metalu. Ich zeszłoroczne dzieło “Mag II: Pod Krwawym Księżycem” trafiło od razu do naszych czarnych, okopconych serduszek. Jedna z najlepszych krajowych płyt 2022. Potężne riffy, walcowate tempa, polskie teksty. Wszystko przemyślane i konsekwentnie wpasowujące się w stylistykę. Nie dało się ich nie zaprosić.

.bHP

Kiedy byliśmy młodsi, a dokładniej u schyłku lat 90’tych minionego wieku, tzw. nu-metal osiągał szczyt popularności. Ortodoksy nienawidziły i szydziły, a Ci co poszli z tą nową falą zainwestowali w szerokie portki i czapeczki z daszkiem i też git. Ok, ale to już było… prawda? Teraz to młodzież wraca do oldskulu, kupuje stare Robinsy na ebayu i przycina grzywkę na “młodego Musteina”… z tym, że niekoniecznie. W przypadku .bHP mamy zgraję młodych, uśmiechniętych (z małymi wyjątkami) ludzi, którzy na warsztat wzięli muzykę jaka niby już dawno przebrzmiała. Wykuli album w 2022 roku, który naszym skromnym zdaniem mógłby z powodzeniem stanąć w 1999 obok Deftones, Slipknot czy Coal Chamber. Jaramy się strasznie, że są ludzie którzy chcą iść swoją drogą, jebiąc konwenanse a muzykę robią na iście światowym poziomie.

Misguided

Kolejni, młodzi, z pomysłem na siebie. Tyle, że w odróżnieniu od zapowiadanego dziś .bHP hołdujący starej szkole HC ale z poważną domieszką death metalowego wpierdolu. NIesztampowy miks w połączeniu z werbalną i ekspresyjną agresją sprawdza się w 100% na żywo. Na czas pisania tego tekstu na koncie jedna Ep’ka, ale nadchodzi pełen album, który mamy nadzieję ustawi Panów w odpowiednim miejscu i da jeszcze mocniejszego kopa na sceny w kraju i na świecie, zasługują.

Dołącz do wydarzenia na Facebooku